Blog ten jest pamiętnikiem historii narodzin mojego syna.
O Raphaela walczyłam 10 lat.
Przeszłam kilka operacji, 3 zabiegi in vitro.
Trzeci zabieg dał Nam syna.
Oto nasza historia.

niedziela, 28 października 2012

Październik TO...

Październik to ...
- ciężkie prace ogrodowe
- kolejne zlecenia transportowe
-treningi piłki nożnej
-ćwiczenia akrobatyczne z mamą
-tresura dzikich zwierząt
-sztuki magiczne

No ogólnie roboty od groma i ciut ciut.


 














 

 
 

środa, 26 września 2012

Żłobkowanie z francuskim w tle, czyli rozpacz ojca i radość matki.

Dziś na próbę Pan Dzidzio wylądował pierwszy raz w żłobku.
Ale, nie jakimś tam-tylko w żłobku prowadzonym w domu.
Luskus, 5-cioro dzieci i Pani.
Ten żłobek to mały przymus-nie było innych i fartem dostaliśmy sie do tego.
Mama pójdzie teraz do szkoły językowej 3 dni w tygodniu, a Dzidziol rozrabiać z innymi.
I jaka radocha.
Taaaaa, nie za bardzo można było liczyć na pożegnanie albo choć malutkie spojrzenie za rodzicielami.
Ojciec prawie sie popłakał, a Matka dumna z Dzidziola, że aż biustonosz poluzowała-tak jej pierś ta duma wypieła.

Kawał faceta



czwartek, 23 sierpnia 2012

Bo pływać każdy musi a Pan Dzidziol to już obowiązkowo. Czyli zła Matka złym trenerem.

Dobra, nie ma że boli.
Rok juz na garbie- więc do roboty.
Matka kocha pływać, więc na Ciebie też już najwyższy czas Synu.

A, że w tyłek nie ocieplony pieluchą zimno-trudno.
A, że bez matuli do wody zakaz wpadania-trudno.
A, że  matula po 15 minutach i wbrew protestom wywala z basenu-trudno.

No a, że złapałes bakcyla i pokochałeś wodę- FANTASTYCZNIE.











A po basenie- malutka przekaska



Allllle jestem dumna.
Alllle jestem niedobrym trenerem.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Dziękuję Ci

Jeszcze 10 godzin i 35 minut.
Tak około.
Pełne 12 miesięcy a ja czasami nadal nie mogę uwierzyc, że jesteś mój.
Taki duży, taki doskonały, taki radosny, taki cały mój.
Dziękuje Ci Panie Boże i dziekuję Tobie Synku, że mnie wybrałes na swoja mamusię.

LIPIEC

SIERPIEŃ

WRZESIEŃ

PAŻDZIERNIK

LISTOPAD

GRUDZIEŃ

STYCZEŃ

LUTY

MARZEC

KWIECIEŃ

MAJ

CZERWIEC

LIPIEC


Jutro cały dzień będziemy  robić razem to co lubisz-

Będziemy jeździć samochodem, kosić trawę, włączać i wyłączać odkurzacz, biegać z łapką na muchy, kręcić wszystkie kółeczka, ścigać się na popychacze, deptać i gonić kota, dusić Guapę, jeść chleb, jeść piasek, chować piloty do szuflady, wrzucać do wanny wszystkie płyny i szampony, lizać lody waniliowe, otwierać szafki, pluć-no ja nie mogę na babcię, bo to moja  teściowa,  ja będe pluć na Qbe i co jeszcze tylko fajnego sobie wymyślisz.

niedziela, 8 lipca 2012

Pierwsze 10 metrów na 2

11 miesiecy 7 dni, 8 lipca 2012 r.
Jeden z ważniejszych dni w Twoim życiu.
Ja układałam Twoje foremki w piaskownicy, a ty za moimi plecami zacząłeś-CHODZIĆ.

Na chyboczących się nóżkach, w nowych butkach które kupiłam Ci wczoraj, pokonałeś pierwsze dziesięć metrów oddalających Cię ode mnie, przybliżających  do Twojej dojrzałości.

Bardzo Cię kocham






czwartek, 28 czerwca 2012

NATUR-szczyk

No wreszcie!
Trochę cieplej zrobiło się w Belgowie.

Więc wykorzystując każdą chwilę puściłam Pana Dzidziola samopas na trawę.

Alesz to szczęście jak się jest na nieograniczonym prawie terenie, wiatr w pupcie dmucha, a pod nogami skoszona trawa.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...