Blog ten jest pamiętnikiem historii narodzin mojego syna.
O Raphaela walczyłam 10 lat.
Przeszłam kilka operacji, 3 zabiegi in vitro.
Trzeci zabieg dał Nam syna.
Oto nasza historia.

środa, 7 grudnia 2011

Golas na futrze, czyli dekorowania czas zacząć.


Dziś wymęczyłam Dzidziola sesją na skórach.
Pierwsza dekoracja ruchoma gotowa.

ps. Jestem totalnie nieodwracalnie zakochana.






20 komentarzy:

ystin pisze...

nie dziwię się zakochaniu...jest słodziakowy- napisałabym, ze najsłodszy na świecie,ale to moje chłapaki są ( i byli ) najsłodsi- wiec nie mogę ...
♥♥

mika - monika pisze...

cud miód malina !!! całuchy od ciociuchy !! <3

MariaPar pisze...

Kawał fajnego chłopaka. Raszko rośnie i niesamowicie się zmienia.
Buziaki

Kasia pisze...

on chyba w Tobie też, sądząc po tym rozanielonym spojrzeniu :)
buziaki dla Was :*
Kasia

ZEZULLA pisze...

No jak na prawdziwego Króla przystało:D

Elliza pisze...

PIEKNIE
rosnie przystojny facet :)
gratuluje

ambiguity pisze...

boski jest :)

Evelio pisze...

zdjęcia wspaniale! ale nie boisz sie golasinskich zdjec umieszczac w sieci?

Mira pisze...

Ale czad! I Dziubasek (jak tu nie zakochać się w takim słodziaku?) i sesja zdjęciowa SUPER! Nic, tylko robić z tego świąteczne pocztówki. Buziaki!

Kerry-Marta pisze...

Fajne fotografie. Raszko ma na każdym zdjęciu inną minkę - urocze.

ankaskakanka pisze...

Fajnie odnalazłaś się w macierzyństwie. A to nie łatwe.
Dzidziuś to świetny model. Pewnie w przyszłości będzie wycałowany, rozpieszczany przez mamę, co? Buziole

Inkwizycja pisze...

Cudne... Najpiękniejsze dekoracje świata ;-)
Ściskam Was najczulej!

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Dziękuję za tak miłe komentarze. Zastanowił mnie jeden z nich.
Evelio, kurcze, mi się wydaje że Raszko na tych zdjęciach takim golasem totalnym nie jest.
Wiem, że zboczeńców nie brak ale ja nie robię w ogóle mojemu synowi zdjęć bez pampersa. Zawsze ten pampers jest. I nie wynika to z mojej obawy przed złym okiem, po prostu tak mam. Nie uważam za stosowne robienia zdjęć moich najważniejszych klejnotów i tym bardziej ukazywaniem ich w necie. Ale dałaś mi do myślenie-dziękuje.

Jagoda pisze...

Ale świątecznie się zrobiło :-)

córka pisze...

rasowy mężczyzna z tego Twojego syna rośnie ;)
świetny pomysł na sesję i bardzo wdzięczny model Ci się trafił.
zapraszam do mnie http://emiliowy-swiat.blogspot.com/

Grzegorzowa pisze...

toż to mina amanta) na 1zdjęciu...
Wiesz Hanna, czasami wchodze sobie ot tak do Ciebie żeby posluchać muzyki z youtuba...lubię to ćwierkanie)

a.pe pisze...

Zgadzam się z Grzegorzową. 1 fota to 100% Don Juana :)
A pozostałe przesłodkie :) Doskonale rozumiem Twoją chęć "pastwienia" się nad Raszkiem za pomocą aparatu. Mam dokładnie to samo z Antkiem...
Co do tej golizny, to szczerze mówiąc mam mieszane uczucia... Przecież na zdjęciach nie widać nic, co mogłoby wzbudzać jakieś chore emocje... Sama nie wiem, czy lepiej zachować takie zdjęcia dla siebie, a może po prostu nie należy dać się zwariować?

betti312 pisze...

Minka Raszka na pierwszym zdjęciu- rozbrajająca :). Haniu nie widzę nic zbereźnego w tych zdjęciach- klejnoty księciunia są zakryte :). Nie dziwię Ci się, że jesteś zakochana- fotografować takiego modela!! ;). Pozdrawiam cieplutko :*

anitamm pisze...

Raszko boski! gdzież on goły? futrzany pampers bardzo pomysłowy:)

koko1971 pisze...

model śliczności i jaką ma pieluchę odlotową :):)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...