Blog ten jest pamiętnikiem historii narodzin mojego syna.
O Raphaela walczyłam 10 lat.
Przeszłam kilka operacji, 3 zabiegi in vitro.
Trzeci zabieg dał Nam syna.
Oto nasza historia.

wtorek, 22 maja 2012

Obrzydliwe zdjęcia, choć naturalne i normalne.

Ostatnio jedna z pań blogerek użyła właśnie takich słów.
No to dla przyjemności, dziś ciąg dalszy mojej ułomnej estetyki.


Bo jak jeść spaghetti- to po całości.









I moje ulubione- PAN MAKARONI


17 komentarzy:

mika - monika pisze...

żartujesz no powiedz że żartujesz że ktoś tak mógł napisać!!!!

te zdjęcia są najcudniejsze najwspanialsze jedyne

królewicz jest doskonały
buziacze go mocniutenko

HANNAH pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
HANNAH pisze...

Noooo tak
Taki tekst dotyczył zdjęć z Polską Kiełbasą- dwa posty poniżej.

Anonimowy pisze...

he he, zdjecia piekne, ale dzieci bywaja obrzydliwe, cos o tym wiem, a ty poczekaj jak twoj zacznie wszedzie lazic, moja pocalowala raz deske sedesowa, lizac ja!!! i co? wiemmmmm a dzisiaj zasuwa przez mieszkanie i cos je! lece zobaczyc co, kawalek mieska ktory jej dalam dokladnie 3 dni temu.... i nigdy nie przyszlo mi do glowy ze powiem...
corcia nie jedz tego, przed chwila wyciaglas to z kosza!
Staram sie ciagle sprzatac i pilnowac...ale sie nie da upinowac lobuza.
Elliza

betti312 pisze...

Ha ha ha ha :) Śliczne fotki, ale jaką zabawę miał z jedzeniem makaronu- świetne zdjęcia :*

Inkwizycja pisze...

Że co - porządna kiełbasa krakowska jest obrzydliwa?? Bo co do Raszka to nikt, absolutnie nikt, nie mógł mieć takich skojarzeń... Jejciu, jaki on jest słodki ;-)))

MariaPar pisze...

Raszko nie tylko z kiełbasą ale i z makaronem w dwuzębnej "gębie" wygląda apetycznie :-) Ile ma radości z jedzenia i tyle zabawy. Jest cudny !

HANNAH pisze...

Ciocia jakiej dwuzebnej
my mamy juz 5 zabali

Kasia pisze...

a fu, obrzydlistwo, paskudztwo, jak Ty w ogóle możesz takie fotki pokazywać,hę???
:D:D:D:D:D:D:D:D:D
a na poważnie, mam gdzieś fotkę jak mój średniak uczył się sam jeść jogurt mając jakieś 8 mcy?- więc jogurt był wszędzie - na włosach, powiekach, nosie, ubranku, ba nawet w uszach - jednym słowem obrzygany widok, ale za to zadowolony uśmiech dziecka z samodzielności- bezcenny :D
więc ciepłym moczem zlewaj takie komenty
buziaki dla Makaronowego Potwora :*
Kasia

MariaPar pisze...

Szacun ! Przepraszam; w pięciozębnej.
Buziaki

córka pisze...

makaron?!
już?!
dorosły Raszko.
brudny, szczęśliwy.
i o to chodzi :)

Bellisima pisze...

obrzydliwe:):)sa cudowne!!!pozdrowienia dla synka i slicznej mamci:)

Nika B. pisze...

Chłopczyk jest pirsa klasa - przecudny :)

ystin pisze...

cudny ten Twój Makaroniarz♥♥♥

Grzegorzowa pisze...

Mnie ta historia zastanowila na tyle, ze nie wim czy powinnam u siebie na blogu pokazywać Lulka. Może ktoś tak tez mysli.
mi sie jakoś przez to smutno zrobilo.

HANNAH pisze...

Grzegorzyk spokojnie. RaSZkowi oberwało się rykoszetem przeze mnie. Po prostu wyraziłam swoje zdanie na temat widoku piersi i dziecka. A ponieważ publicznie przyznalam się do tego, ze nie lubie takich widoków i nie podobaja mi się takie zdjęcia- to jedna z Pan w zamian w ten sposób wypowiedziala się o zdjęciach na moim blogu.

MK plus J pisze...

Dzidzius slodki:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...