Blog ten jest pamiętnikiem historii narodzin mojego syna.
O Raphaela walczyłam 10 lat.
Przeszłam kilka operacji, 3 zabiegi in vitro.
Trzeci zabieg dał Nam syna.
Oto nasza historia.

poniedziałek, 10 października 2011

Made in Italy III- MAMA


Syn wdał się w mamę choć w jednym- szuka miejsc innych, nieturystycznych.
Mało kto zadziera głowę i patrzy na dachy.
My tak.





Chwile z mamą.









ps. Jutro samolot i Grecja.
Trochę się boje tej podroży metalowym ptakiem.
Jak Ty to zniesiesz?
Czy ja nie przesadzam Synku?

12 komentarzy:

Bree pisze...

Alez musi byc widok z tych dachow, ale od dolu tez - swietna perspektywa :)
ahh te Twoje oczeta.....

Piekniusio!

ystin pisze...

Śliczna Mama i słodki synuś! piękne zdjęcia, a te widoki niech sie chowają- jestescie oboje najpiekniejsi na świecie!! i na pewno najszczęśliwsi!! Tak trzymac.
Samolot na pewno bedzie bez problemu. Z taką Mamą to i metalowy ptak nie straszny...
Całuski

Marchewka Dracoolina pisze...

Śliczni jesteście! Samolot z takim bobaskiem malutkim to nie problem, zobaczysz. Trochę trudniej jest chyba później, jak już dziecina chce raczkować albo i chodzić, a nie siedzieć na miejscu :) A wiesz, że William nawet nie zauważa startu ani lądowania? Nic mu w uszach nie przeszkadza, nie płacze, i tak od początku. I tego też Raszkowi i Wam życzę! A jeśli będzie inaczej to wiadomo, coś do ciumkania, ssania do buźki i też będzie dobrze. Trzymam za Was kciuki i czekam tym razem na Wasze greckie zdjęcia!

Mira pisze...

Ślicznie wyglądacie! Szczęśliwego wojażowania!

betti312 pisze...

Ślicznie Haniu wyglądasz! Raszko przecudowny! Jak patrzę na niego to aż mi pachnie niemowlakiem ;). Szczęśliwej podróży i już czekam z niecierpliwością na kolejne prześliczne zdjęcia z syneczkiem na tle Grecji. Buziaki :*.

mika - monika pisze...

KOCHANIE WYGLĄDASZ CUDNIE A MALUSZEK MMMMMMMMM :0
NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ SAMOLOT DLA RASZKA JAK BUŁKA Z MASŁEM :)
CUDOWNEGO TYGODNIA WAM ŻYCZĘ

anitamm pisze...

grecja, ciepła i słoneczna podgrzewajcie się i ładujcie baterie!
u nas pada kap, kap, kap...

a.pe pisze...

Przecudowne te zdjęcia z Tobą i Raszkiem - 100000000000% miłości :)

Życzę Wam udanej podróży i wracajcie do nas szybko, cobyśmy się nie stęskniły za bardzo (jak ostatnim razem)....

Ja też lubię takie magiczne, nieturystyczne miejsca. I szczerze mówiąc chciałabym, żeby i Antoś wybierał takie, zamiast stawiać na komercję ;)

Inkwizycja pisze...

Oj, służy Ci macierzyństwo, Haniu, wyglądasz pięknie ;-)) Oboje ślicznie wyglądacie, a szczególnie razem ;-) Myślę. że podróże maluszkowi niestraszne, ważne żeby Wam było dobrze.
Ściskam czule!

Maja pisze...

Ja jestem pełna podziwu. Moja córka nie wytrzymała drogi Rzeszów-Cisna...tzn. pod koniec, już przed Rzeszowem zaczęła płakać i się wyginać. Może fotelik jakiś niewygodny. Myślisz, że mogłabym już z 7miesięcznym Szkrabem pojechać do Pragi? Ja się trochę boję.

mtotowangu pisze...

cudownie wyglądacie razem :) Ach... jak ja uwielbiam fotki takich małych istotek... już nawet nie pamiętam jak to jest trzymać w rękach taką Żabkę :) pozdrawiam!! :)

Balbina pisze...

No ależ Ty jesteś strasznie stylowa Mamuśka a jakie Wy oczęta cudne macie. Buziaki dla Młodzieńca

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...